Strony

poniedziałek, 4 lipca 2011

Lwów3

Kolejnego dnia była wycieczka na Cmentarz Łyczakowski, Cmentarz Orląt Lwowskich i ogólnie po mieście. Udało nam się trafić na cmentarz już za pierwszym razem (szok! Anglik z hostelu próbował trzy razy i w końcu zrezygnował... ale co wiemy my, kobiety, skoro nie rozumiemy zasad gry w krykieta...).






Cmentarz Łyczakowski




Cmentarz Orląt Lwowskich




Trolejbus







Prawie jak w Warszawie ;)







Panowie grają w szachy.





Dworzec kolejowy.






4 komentarze:

  1. kot kot kot :) (a właśnie - jak Twoja Misia?)
    i uśmiechnięty dziurkacz (???) mnie powalił! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misia dobrze, czuje się już zupełnie jak u siebie :)
    A to kasownik w tramwaju, z tym uśmiechem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się za Misię, podrap ją za uszkiem ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne miejsca. A kotek jest po prostu uroczy. :)

    OdpowiedzUsuń