Strony

czwartek, 17 lutego 2011

Dzień Kota

A ja mam właśnie w gabinecie kota :) Dziecko przyniosło do szkoły i chwilowo nie miał się kto nim zająć, więc zajęłam się ja. Kot właśnie siedzi u mnie pod biurkiem i świeci oczkami. Wolałabym, żeby siedział na biurku, bo mogłabym go głaskać ;)

A to mój ulubiony filmik o kocie:

wtorek, 15 lutego 2011

Pizza

Oto moja sobotnia pizza. Coś ostatnio często tu u mnie jest o jedzeniu :). Pizza składa się z szybkiego ciasta (z czego składa się ciasto nie wiem) i dowolnych składników. Moja jest część po lewej stronie, czyli: jogurt z czosnkiem i suszonymi pomidorami z ziołami, mozzarella, kiełbaska, szyneczka i ser żółty. Mniam.

 



sobota, 12 lutego 2011

Zupa cebulowa

Przez krakowskie rozmowy o jedzeniu postanowiłam wczoraj zrobić pierwszy raz w życiu zupę cebulową. Podobno to bardzo proste, szybkie i smaczne. No i rzeczywiście prawda!
Wystarczy pokroić cebulkę, udusić z czosnkiem i przyprawami, dolać wody lub bulionu (ja dodałam jeszcze białego winka), zmiksować i zajadać posypaną serem żółtym. Przydałyby się jeszcze grzanki, ale już mi się nie chciało robić i zjadłam zupę z bagietką. Pycha!

poniedziałek, 7 lutego 2011

Kraków

Po raz kolejny przekonałam się, że Kraków to cudowne miasto. Tym razem zwiedzałam je inaczej niż ostatnio. Były zapiekanki ze szczypiorkiem na Kazimierzu po piwku w jednym z pubów, kiełbaska z samochodu przy Hali Targowej o drugiej w nocy, pyszne placki ziemniaczane na Podgórzu i na koniec czekolada na gorąco u Turnaua na Brackiej.
Ośmiogodzinna podróż minęła bardzo szybko. W jedną stronę w miłym towarzystwie, w drugą w towarzystwie książki kupionej w krakowskiej taniej księgarni. "Mr Vertigo" Paula Austera wciągnęła mnie tak, że o mało co nie przegapiłam swojej stacji! Możliwe, że stanie się jedną z moich ulubionych książek.
Aha, i "Czarny łabędź" w Kinie Pod Baranami - bezcenne.