Strony

sobota, 31 grudnia 2011

Koniec roku.

Dziś rano zadzwonił telefon:
-  Jesteś w domu? Piłaś kawę?
- yyy...
- Za 3 minuty jesteśmy z ciastkiem do kawy! Jeszcze ciepłe!
-  :)))

Takie zakończenia roku lubię.

Potem były małe zakupy dla mnie i troszkę większe jedzeniowe.
Teraz siedzę przy kompie z pysznym ciachem i anatolem z mlekiem i piszę posta ;)
Za chwilę będę przygotowywać jedzonko.
Później relaks.
A na końcu dobra zabawa (+różowe wino) !
Szczęśliwego Nowego Roku! 








środa, 14 grudnia 2011

Pierniczki

Przepis dostałam, sprawdzony! Pod koniec jest data: 19.12.1998  - a wciąż aktualny i pierniczki wychodzą pyszne, może dlatego, że przepis każe "rozwałkować i powycinać różne pierdoły". Bardzo mnie to rozbawiło i "pierdoły" powychodziły mi naprawdę różne, różniste ;)
Teraz czekają w papierowej torbie aż użyję ich jako dodatku do prezentów lub zjem! :)

oto przepis (instrukcja w skróconej wersji):
0,3 l miodu
0,4 kg cukru
350 g masła
0,3 l śmietanki krem.
1,5 łyżki imbiru
1,5 łyżki cynamonu
1 łyżka goździków
1,5 kg mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
(z tych proporcji wychodzi sto milionów pierniczków  - akurat tyle, ile zajmuje dekorowanie w cały sobotni wieczór)

Masło, miód, cukier i przyprawy mieszamy, dodajemy powoli ubitą śmietankę. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i powoli dodajemy do ciasta. Ugniecione ciasto przekładamy na noc do lodówki. Następnego dnia rozwałkowujemy i wycinamy co kto chce ;) Pieczemy na nienatłuszczonej blaszce w 170*C ok. 10-15 min lub do zbrązowienia. Ślicznie dekorujemy i zajadamy.











A to dekoracje, które jutro zaniosę do pracy, żeby miło się pracowało :)