Strony

poniedziałek, 28 listopada 2011

Giżycko.

Wyliczyłam, że ostatni raz w Giżycku byłam jakieś 17 lat temu. No i wczoraj i przedwczoraj. Dodatkowo jeszcze na wsi, gdzie spędziłam wakacje x2. Wszystko wydawało mi się mniejsze niż wtedy, ale takie są uroki dorastania (starzenia się?;)).  Pogoda dopisała średnio, ale za to jedzonko bardzo. Sama na pewno będę kiedyś robić i wafle, i ciacho, i polędwiczki w sosie serowo-pieczarkowym, więc przepisy dopiero wtedy. Bardzo udany weekend :)






wtorek, 22 listopada 2011

Narracje.

Dobrym sposobem na spędzenie sobotniego wieczoru jest spacer w deszczu z Gruszką i podziwianie projekcji na budynkach Dolnego Miasta. Oprócz oglądania projekcji można dokształcić się botanicznie oglądając rośliny w żarówkach lub gigantyczne sadzonki pomidorów. A na koniec obejrzeć przedstawienie stojąc w samym centrum sceny pomiędzy dekoracjami i rekwizytami. A to wszystko na Narracjach! Tylko, żeby wszystko się udało, wcześniej trzeba obmyślić trasę zwiedzania z mapą przy pysznej orzechowej herbatce :)
















niedziela, 13 listopada 2011

H.Murakami

Aż sama nie mogę uwierzyć, że dopiero po ponad roku prowadzenia bloga pierwszy raz wspominam o tym autorze. Przeczytałam wszystkie jego książki wydane w Polsce i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne. Najnowsza powieść, trzecia część trylogii, musiała poczekać, aż skończę "Łups!". Dzięki temu nabrałam jeszcze większej ochoty na czytanie, chociaż jak zwykle boję się, że moje oczekiwania są za wysokie i się zawiodę. Czas się przekonać! (hehe, no pewnie, że się nie zawiodę, to niemożliwe z Murakamim;)) :)
A przed czytaniem - spacer nad morzem.







A do książki najlepsza jest earl grey z cytryną, grapefruitem, goździkami i imbirem.

niedziela, 6 listopada 2011

Świderki

Mam już za sobą kilka zabaw z ciastem francuskim. Jedne mniej udane (owoce wyciekły), drugie bardziej (boczek z fetą-mniam), ale świderki to mój najnowszy pomysł. Wcześniej robiłam je już z kminkiem, czosnkiem i pieprzem cayene albo z czubrycą - do piwa. Tym razem chciałam zrobić przegryzkę do wina, więc postawiłam na ser pleśniowy i pomidory suszone z czosnkiem i bazylią. Jak widać robi się je ekspresowo :)