Strony

niedziela, 26 sierpnia 2012

Pasta i koncert.

W oczekiwaniu na polską edycję programu "MasterChef" oglądam wersję angielską. Tak mi się spodobało, że postanowiłam coś ugotować ;) Akurat miałam bakłażana i mnóstwo papryki, więc postanowiłam zrobić pastę. Teraz, przeglądając internet, widzę, że to coś na styl ajwaru, tylko moja smakuje inaczej. 
Najpierw upiekłam bakłażana, papryki, czosnek i pestki słonecznika. Później obrałam warzywa ze skórki i zmiksowałam dodając czarne oliwki. Wyszło całkiem dobre, szczególnie z grzanką z żytniego chleba :)










A dziś wybrałam się na koncert Gdyńskiej Orkiestry Symfonicznej na Kamiennej Górze w Gdyni. W repertuarze była muzyka filmowa, np. z Gwiezdnych Wojen. Bardzo mi się podobało i nawet bieg podczas burzy do samochodu nie zepsuł wrażenia. Tola - dzięki za zaproszenie! :)

Drzewo z trawy ;)




I na koniec Misia z misiem: :)



środa, 22 sierpnia 2012

Literacki Sopot

W sobotę w Sopocie ruszyła I edycja Festiwalu Literatury Literacki Sopot. Z rozpiski spotkań zapowiadało się bardzo ciekawie, do tego jeszcze miał być kiermasz książek, więc razem z Gruszką postanowiłyśmy pójść. Wybrałyśmy interesujące nas najbardziej (bo pewnie wszystkie i tak były ciekawe) spotkania i już w niedzielę byłyśmy na pierwszym - z Filipem Springerem. Idąc, zahaczyłyśmy jeszcze o kiermasz i Gruszka kupiła "Miedziankę" (i oczywiście dostała autograf od autora :)). Spotkanie było bardzo udane, ja wcześniej tylko przeglądałam "Źle urodzone", a teraz mam ochotę przeczytać obydwie książki.  Później zrobiłyśmy małą przerwę na kawę (i zdjęcia ;)) i poszłyśmy na spotkanie z Joanną Bator, Ignacym Karpowiczem i Andrzejem Stasiukiem. 
Kolejnego dnia (we wtorek) było spotkanie z Mariuszem Szczygłem. Akurat tak się złożyło, że na wymianie książkowej "zdobyłam" jego jedną książkę (wcześniej żadnej nie czytałam), ale nie zdążyłam przeczytać całej do spotkania. Było bardzo ciekawie i wesoło, tylko strasznie gorąco i tłoczno. Na autograf w mojej "nowej" książce się nie załapałam.





czwartek, 16 sierpnia 2012

Bookchange cz.II / tag.

Poprzedni bookchange tak się spodobał, że od razu po zakończeniu powstała na facebooku grupa osób chętnych, aby zorganizować kolejne spotkanie (już bez oficjalnych organizatorów). Wybrano dzień wolny od pracy, żeby jak najwięcej osób mogło przyjść i nowe miejsce, żeby było jaśniej i przestrzennie. Nie mogłam przepuścić takiej fajnej imprezy i wczoraj razem z Gruszką wybrałam się na wymianę. Tym razem też miałam 6 książek i wyszłam z sześcioma. Jestem zadowolona, części na pewno nie wezmę na kolejny bookchange. 

Szóstą książką jest któryś z kryminałów Camilli Läckberg, ale już zdążyłam ją pożyczyć ;)

A po udanych łowach najlepszy jest zimny cydr!







Dybka zaprosiła mnie do zabawy. Przeczytałam jej odpowiedzi i pomyślałam, że jakbym zrobiła ctrl+c i ctrl+v to prawie że wyszłoby na to samo ;) szczególnie jeśli chodzi o pytanie nr7.

1. Ulubiony serial?
Każdy, który aktualnie oglądam wydaje mi się ulubiony :) ale jeśli muszę wybrać, to "Dexter", "Gossip Girl" i "Black Books".

2. Gdzie spędziłabyś swoje wymarzone wakacje?
Gdzieś nad lazurowym morzem, na złotej plaży, pod palmą i z drinkiem w dłoni. I z nieograniczonymi możliwościami finansowymi.

3. Gdybyś miała wybierać: mieć grupkę fajnych znajomych czy jedną najlepszą przyjaciółkę?
Przyjaciółkę.

 4. Wpadasz w histerię, gdy..
Nigdy.

5. Co chciałabyś w sobie zmienić?
Chciałabym mieć więcej chęci do uprawiania sportu, no i żeby na chęciach się nie kończyło ;)

6. Jesteś od czegoś uzależniona?
Nie.

7. Ulubione danie?
Takie samo jak dybki :)  (szczególnie ostatnie było bardzo pyszne! :))

8. Z czego nie mogłabyś nigdy zrezygnować?
Napisałabym, że z internetu, ale właśnie wróciłam z wakacji bez-internetowych i przeżyłam, więc nie wiem... może z wysypiania się?

9. Lubisz siebie?
Tak.

10. Jakie są Twoje ulubione zespoły muzyczne?
Ciężko mi coś wymienić, bo ja raczej jestem fanem pojedynczych piosenek różnych zespołów, a nie całej twórczości. No chyba, że Kult... ;)

11. Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 10 lat?
Tak samo jak teraz, tylko jestem bogatsza, chudsza, ładniejsza, inteligentniejsza, dowcipniejsza, mądrzejsza i sławna na cały świat  - jeśli to wszystko jest w ogóle możliwe ;)


A ja do odpowiedzi wywołuję Asię z bloga okularnicy :)



poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Urlop.

Nadrobiłam już wszystkie internetowe zaległości, przeczytałam facebookowe niusy,  blogowe posty (strasznie dużo!:)) i przejrzałam inne, tajemne strony ;), i w końcu przyszedł czas na urlopowego posta. 
Byłam na wsi, sama. Półtora tygodnia. Bez internetu, telewizora  i tylko z jednym odcinkiem Black Books na komputerze.  Miałam kilka planów na ten czas. Przed wyjazdem myślałam, że zrobię to i tamto, i jeszcze coś. A na miejscu okazało się, że spacery, czytanie książek, gazet, czasopism i krzyżówki tak wypełniły mi czas, że nic z planów nie zrobiłam. W międzyczasie jeszcze piłam kawę lub 2% piwo z Panią Sąsiadką, jadłam najlepsze krokiety i wędzoną rybę na Dniach Wsi, w miejscowym barze (40min spacerem) jadłam najlepszą zapiekankę z porem i rzodkiewką i piłam najlepsze piwo z kija (droższe niż z butelki, a i tak tańsze niż w Gdańsku ze sklepu - prawie ;)).
A w ostatni weekend przyjechali goście - z winem, rydzami w occie, kiełbaską, makaronem, warzywami, piwem, pastą do chleba i pasztetową (jakby co najmniej tydzień planowali zostać i ani razu do sklepu nie pójść ;)) - a najważniejsze, że z dobrym humorem i energią do spacerów, zwiedzania i Święta Grzyba. 
Bawiłam się doskonale i wypoczęta jutro wracam do pracy. 
Zdjęć będzie dużo, bo nie mogłam się zdecydować, wszystkie mi się miło kojarzą :)






Festyn



Zagadka - kto tam w lesie zajada orzeszka? :)




Będzie burza czy przejdzie bokiem?



Święto Grzyba






niedziela, 12 sierpnia 2012

(Prawie) po urlopie.

Prawie, bo jutro jeszcze mam wolne :) Właśnie wróciłam. 1,5 tygodnia z daleka od cywilizacji (czyli internetu ;)). Teraz nadrabiam zaległości, mam nadzieję, że w tą noc uda mi się przeczytać cały zeszłotygodniowy internet ;) Więc na razie tylko zdjęcia z telefonu, żeby można było już mi zazdrościć, zanim dodam normalny, urlopowy post (żart). 



A taka niespodzianka czekała na mnie za oknem. Zadanie na dziś - nie zapomnieć zasłonić rolet w sypialni na noc!