Strony

środa, 23 marca 2011

Dzikie stwory

Ja, tak samo jak dybka, spotkałam w weekend stado (a nawet dwa stada) zwierząt, które się nie bały. Tylko były bardziej zwyczajne niż te holenderskie i na pewno bardziej żarłoczne!



Stado I

Stado II

A ja czekam i czekam na Misię.

poniedziałek, 21 marca 2011

Zabawa - tajemnice

Asia (Blog Okularnicy) zaprosiła mnie do zabawy :) Uprzedziła, że nie napisze, jakie są jej zasady, bo nie pamięta... no ale ja, mądra i zaradna osóbka, od linka do linka przejrzałam kilka blogów wstecz i mniej więcej wiem, że trzeba napisać parę prawd o sobie.


1. Może zacznę od tego (bez złośliwości Asiu ;) ), że (b.) nie lubię jak się do mnie mówi Aga. Może być Agatka, Agunia, Agacik..., no i Agata, ale Aga nie nie nie.



2. Książki. Uwielbiam czytać książki, szczególnie sci - fi i fantastykę, ale nie tylko. Jak się bardzo wciągnę, to cały czas wydaje mi się, nawet jak nie czytam, że gdzieś tam obok dzieje się akcja z książki.



3. Filmy! Kiedyś był Cieszyn. Teraz już niestety wakacje nie są takie długie jak studenckie, więc zostają kina (studyjne!) i domowe oglądanie na komputerze. Do tego jeszcze muszę każdemu obejrzanemu filmowi wystawić ocenę na filmwebie, koniecznie!



4. Komputer. W pracy komputer, w domu komputer. Nie ma dnia, żebym z niego nie korzystała, z Internetu oczywiście najwięcej.



5. Ciastka. Lubię słodycze (i w ogóle dobre jedzenie :)), ale kruche ciastka to jest mistrzostwo świata, mogłabym jeść i jeść, nie mówiąc już o pracy w cukierni ;)


6. Samolot. Najprzyjemniejszy środek lokomocji. Lubię to uczucie, gdy wiem, że za chwileczkę będę w zupełnie innym miejscu, dużo szybciej niż pociągiem czy samochodem. Oczywiście od razu po starcie usypiam (bo spanie to kolejna rzecz którą uwielbiam).



7. Rosja. Marzę o podróży do Moskwy. Nawet specjalnie chodziłam na kurs rosyjskiego, ale udało mi się wyjechać "tylko" do Sankt Petersburga.



Tyle chyba wystarczy :)
Ja zapraszam do zabawy dybkę i bleo.

niedziela, 20 marca 2011

Morze II

A jednak niedziela bez spaceru nad morzem to niedziela stracona ;) Tym razem Stogi. W jedną stronę pogoda była piękna i nie mogliśmy się doczekać, kiedy będziemy wracać z twarzą wystawioną do słońca. Pod koniec trasy,gdy już mieliśmy zawracać, zebrała się taka mgła, że nic nie było prawie widać! W ciągu chwili. Później spotkaliśmy grupę, która szła utopić Marzannę :)

Bramofon :)



















Zdjęcie zrobione jakieś 30 sekund po tym wyżej i już nie było widać falochronu.






Droga powrotna we mgle.

Łódź rybacka.





Pierwsze oznaki wiosny :)

niedziela, 13 marca 2011

Morze

Mam nadzieję, że to już ostatni zimowy spacer nad morzem i następne będą w pięknym słońcu, a najlepiej jeszcze w bikini :)
A jak na razie mam mega katar i czytam na zmianę Pratchetta i Murkamiego.







poniedziałek, 7 marca 2011

czwartek, 3 marca 2011

Tłusty Czwartek

U mnie zaczął się już wczoraj. Usmażyliśmy pączki - mini pączki z twarogiem. Przepis tutaj, od Pauli (Just My Delicious), tylko ja zwiększyłam trochę ilość składników.
Oczywiście wczoraj też trzeba było spróbować - wyszły pyszne! I bardzo szybko się robi (szczególnie, gdy się jest tylko pomocnikiem ;) ).
A dziś już dostałam jednego pączka z różowym lukrem i jednego chyba z budyniem. W domu czekają mini i mam z głowy na cały rok. Hahaha.