Strony

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Świąteczne prezenty cz. II

 Świąteczne prezenty cz. I doszły już do adresatów aż w Holandii, ale mam nadzieję, że wytrzymają bez otwierania do Wigilii ;) A to kolejne prezenty: do pracy i dla przyjaciółki (+ do każdego torebeczka z pralinkami z poprzedniego posta).



Pralinki

Pyszne pralinki czekoladowe będą dodatkiem do prezentów albo samym prezentem u mnie w pracy. Są pyszne, zrobione z rozpuszczonej czekolady mlecznej i gorzkiej, śmietanki kremówki, cukru i cukru waniliowego i alkoholu 80% waniliowego! Obtoczone w kakao. Mniam mniam :)





Przepis:
200g czekolady mlecznej
200g czekolady gorzkiej
90g masła
200ml śmietanki
1 łyżeczka cukru
pół opakowania cukru waniliowego
4 łyżeczki alkoholu
kakao

Śmietankę zagotować z cukrem jednym i drugim. Dodać masło i rozdrobnioną czekoladę. Rozpuścić ciągle mieszając. Dodać alkohol i wstawić na 4h do lodówki. Później zmiksować i formować kulki i obtaczać w kakao. Trzymać w lodówce. Mniam :)





niedziela, 12 grudnia 2010

Śleżyki

Dziś przed południem upiekliśmy śleżyki na Święta. Ciasto zrobiliśmy jako wariację na temat przepisu z bloga: http://everycakeyoubake.blogspot.com/ . Jak już ktoś napisał, najlepiej jest robić "na oko". Wyszły nam trochę inne niż prababci, ale myślę, że dzięki temu chociaż tradycja nie zginie.




Świąteczne prezenty cz. I

Postanowiliśmy wysłać świąteczne prezenty do M. i P. do Holandii pocztą. Wczoraj spędziliśmy ok. 5h w GB w poszukiwaniu czegoś fajnego. Całe szczęście udało się wszystko skompletować i już od razu wczoraj zapakowałam swoje:







sobota, 11 grudnia 2010

Obiad

W zeszłą niedzielę zrobiliśmy na obiad polędwiczki wieprzowe z miodem, czosnkiem, imbirem, chilli i winkiem :) Takie jak w Holandii jadłam. Pycha!
A po obiadku holenderska, kokosowa herbatka.




niedziela, 31 października 2010

Wampir

Zupełnie przypadkowo spędziłam Halloweenową sobotę w towarzystwie prawdziwego wampira. A raczej Wampirka - psa mojej przyjaciółki :) To cudowny, zabawny piesek, przygarnięty przez M. i jej chłopaka z ulicy. Teraz świata poza nimi nie widzi i odwdzięcza się przywiązaniem i miłością.




piątek, 15 października 2010

Wiele hałasu o nic

"Wiele hałasu o nic" reż. Adam Orzechowski w Teatrze Wybrzeże, z okazji Święta Edukacji Narodowej.
Całe szczęście spektakl nie trwa tyle, ile było mówione, tylko trochę krócej. Widziałam już kilka udanych wizji Szekspira na nowocześnie, ale ta mi się nie spodobała. I nie chodzi tutaj o treść, która była bardzo ciekawa, ale o jakąś taką biedę, jakby przedstawienie zrobione na szybko - bo coś trzeba wystawić.
Ksiądz z pomocnicami super! Muzyka też.

pewnie po "SPAMALOTcie" nic już mi się nie spodoba... ;)
trailer:)

niedziela, 10 października 2010

Spacer

Podobno to ostatni taki ciepły weekend. Trzeba chociaż trochę pokorzystać ze słońca, nawet jeśli ma być to tylko spacer do Empiku po Zwierciadło i Kino. Słońce mocno grzeje, liście mają piękne kolory.








sobota, 9 października 2010

Sankt Petersburg

Jedno z marzeń spełnione! wycieczka do Rosji! Sankt Petersburg jest wspaniały - miejscowi mówią, że turystę bardzo łatwo poznać po tym, że chodzi z wywalonymi gałami i ogląda się dookoła. To szczera prawda, właśnie tak się zachowywałam. Ale oczywiście kiedy trzeba było, to nie dałam sobie odebrać moich jabłek, o nie! ;)