Strony

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Święta.

Pierniczki już upieczone, uszka właśnie się gotują (nie jestem mistrzem lepienia uszek, robię je dopiero drugi raz, ale mam nadzieję, że kiedyś wyjdą mi w końcu super cienkie i super kształtne - na pewno podzielę się zdjęciem na blogu - za jakieś sto lat ;)), a ja postanowiłam już dziś złożyć wszystkim Wam najlepsze życzenia Świąteczne.
W tym roku będę miała pierwsze od dawien dawna wyjazdowe Święta. Właściwie to Święta będą takie jak co roku, tylko miejsce inne. W związki z tym musiałam wszystko zrobić wcześniej, więc już choinka ubrana i prezenty zapakowane. Teraz zostało mi jeszcze spakować siebie, no i Misię ;). Szkoda, że nie ma śniegu, bo na wsi na pewno pięknie by było ze śniegiem w Wigilię.
A, no i barszcz już mam ugotowany, dochodzi w garnku. 









Misia odpoczywa po świątecznych przygotowaniach :)


I jeszcze pochwalę się niespodzianką, którą dostałam od Asi i Magdy - dziękuję! :)


niedziela, 1 grudnia 2013

Narracje 2013.

Wiem, że mało mnie tutaj. Mam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo dużo się dzieje, mogłabym o tym pisać, a jakoś mi się nie chce. Mam nadzieję, że jeszcze wróci ten czas, kiedy raz w tygodniu był nowy post, a ja odwiedzałam stare i odkrywałam coraz to nowe blogi. 
Tylko się pochwalę, że znowu jeżdżę autem i znowu mi się to podoba :)

Od Narracji minęły już dwa tygodnie. Tutaj akurat mam usprawiedliwienie - miałam mega zapalenie gardła, antybiotyk i jeszcze ciągle nie najlepiej się czuję. 
I tym razem, jak co roku, zaczęło się od kawy w Retro. Plan jak zwykle był taki, że chodzimy po kolei, ale impreza przy The Last Kiss nie była planowana - było super! :)










I sam Autor ;) (w obiektywie M. Gruszkowskiej :)