Strony

czwartek, 10 maja 2012

Dzień czwarty - ostatni.

Ostatniego dnia, jak to zwykle bywa, gdy najbardziej jest potrzebna, pogoda się popsuła. W planach mamy wjazd na wieżę Eiffla i Łuk Triumfalny. Jednak najpierw trzeba "odbębnić" muzeum perfum Fargonard - chyba stały element wszystkich wycieczek - 15 min zwiedzania i 45 min kupowania perfum, ja dla siebie nic nie znalazłam. Autokar z kierowcami odpoczywał przed podróżą powrotną, więc musieliśmy poruszać się po mieście metrem (dla mnie super!). Dostaliśmy całodzienne bilety i pojechaliśmy do muzeum d'Orsay.  Gdy przeszłam całe muzeum, postanowiłam się odłączyć i spotkać z wycieczką już pod wieżą Eiffla. Wykorzystałam bilet chyba na maksa, bo najpierw przejechałam się linią metra nr 14, czyli najnowszą i najbardziej nowoczesną, w pełni zautomatyzowaną (bez kierowcy). Po kilku przesiadkach i już w lekkim stresie dojechałam do Centrum Pompidou, jednak nie zwiedziłam wystaw, bo było za mało czasu, poza tym utknęłam w księgarni centrum ;) 
Pod wieżą Eiffla trzeba było odstać swoje w kolejce, a po sprawdzeniu przez ochronę plecaków i torebek wsiedliśmy do windy. Ja, zadowolona stanęłam przy szybie, żeby zrobić zdjęcia i gdy tylko winda ruszyła, pożałowałam tego. Przestraszyłam się! Całe szczęście okazało się, że jeden taras widokowy jest oszklony i od razu zrobiło mi się lepiej :) A gdy zobaczyłam widok, nie chciałam wracać - piękny! Szkoda tylko, że  była mgła, ale to znaczy, że muszę jeszcze raz wjechać na wieżę, jak będzie słońce :). 
Ostatnim punktem wycieczki był Łuk Triumfalny i nareszcie mogłam zobaczyć Eifflę z góry ;)

Oj, chyba wyczerpałam limit tekstowo - zdjęciowy na najbliższy rok ;) A tu kolejna wycieczka się szykuje niedługo... :)

Mikołaj ;)

Fargonard

Przed muzeum d'Orsay




Jak z żyrafy zrobić wieżę Eiffla






Pola Marsowe







Statua Wolności


Notre Dame


Luwr, a dalej Centrum Pompidou











Widok z Łuku Triumfalnego na nowy Łuk :)








8 komentarzy:

  1. O ja! Ja też chcę do Paryża! A nie bałaś sie jechać tą linią metra bez kierowcy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bałam się, bo dowiedziałam się o tym już jak przejechałam się tą linią ;)

      Usuń
  2. No i w końcu mogę połączyć opowieści z obrazami. Piękne zdjęcia, świetne widoki. Jak już mówiłam całej wycieczki bardzo zazdroszczę (choć staram się takich uczuć wystrzegać ;) ).
    JA CHCE DO PARYŻA!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla takich widoków warto jechać do Paryża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! i jeszcze może dla kilku innych rzeczy ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam metro! Póki co jeździłam tylko warszawskim i wiem, że może się ono schować przy paryskim ;) Tym bardziej tych samodzielnych nim podróży Tobie zazdroszczę!
    Widok z E. piorunujący!
    I gdzież Ty się Kobitko znowu wybierasz, hmm? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jak na razie najlepsze jest metro w Sankt Petersburgu, później może być paryskie ;) A ja już się wybrałam - właśnie jestem w Holandii ;)

      Usuń
    2. że gdzie jesteś? osz Ty! :)
      to już się nie mogę doczekać słowno-zdjęciowej relacji!
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń