Strony

niedziela, 16 września 2012

W occie.

Przetworów ciąg dalszy i to jeszcze nie koniec ;) 
Grzyby wyszły bardzo niespodziewanie. Czasem dobrze tak sobie pojechać do lasu odpocząć i powdychać świeże powietrze. Szczególnie, gdy ma się inne obowiązki, ale nie ma się ochoty na ich wykonanie. Zresztą nie zając - nie uciekną ;)
Tym razem starałam się robić zalewę zgodnie z przepisem (a raczej jak zwykle miksem przepisów), tylko niestety nie mam wagi i dobierałam proporcje "na kubek". Żadnych udziwnień, woda, ocet, ziele angielskie, liść laurowy, cukier itp.. Mam nadzieję, że nie wyjdą za mocne. Sprawdzę oczywiście najszybciej w grudniu ;)





A to miejscowy rezydent (przychodzi tylko na jedzonko):


W tym roku postanowiłam też zrobić śliwki w occie. Wyszły tylko trzy słoiki, bo to na razie na spróbowanie, a poza tym większość śliwek zużyłam na to:

Zalewę zrobiłam korzenną, do octu dodałam miód goździki, cynamon i troszkę anyżu. Chciałabym, żeby wyszły mało octowe a bardziej żeby było czuć przyprawy.

Śliwki okazały się mało fotogeniczne ;)


I kilka wrześniowych widoków z wczorajszego i dzisiejszego spaceru (jako, że chwilowo nie mogę za daleko ruszać się z domu, zwiedzam okolice ;)):



A tam daleko to nasz śliczny stadion i jeszcze dalej Zatoka.



13 komentarzy:

  1. ale Ty masz wenę do przetwarzania! :D
    zazdroszczę i podziwiam :)

    czarnul to nowy przyjaciel Misi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaciel tylko z opowieści, bo daleko mieszka ;) A mam jeszcze ochotę zrobić dynię i gruszki, mam nadzieję, że nie zabraknie mi zapału ;)

      Usuń
    2. aha, bo ja myślałam, że on do Ciebie na jedzonko przychodzi ;)
      To życzę, aby nie zabrakło i pomysłów i zapału :))

      Usuń
    3. Aha :) a mi chodziło o to, że miejscowy - tzn. tam gdzie byłam na grzybach ;) Dzięki! A jak u Ciebie z przetworami? ;)

      Usuń
    4. :) i wszystko jasne!
      wiesz, teraz od 2 tyg. jestem w Toruniu, ale ogólnie w domu dużo dżemów (czerwona porzeczka z truskawką to mój faworyt) porobiłyśmy z Babcią.

      Usuń
  2. Ojej! To ja przyjeżdżam z przyczepką :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok ;) ale w tą stronę mam nadzieję, że przyczepka też będzie pełna ;)

      Usuń
  3. Rezydent czarujący;)
    Podziwiam za te przygotowywanie zimowych przetworów - ja pewnie bym wszystkie zepsuła, taki ze mnie kucharz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dwa dni temu po raz pierwszy spróbowałam grzybów! Dobre!

      Usuń
    2. Ale w ogóle grzybów??? Czy w occie? ;) no pewnie, że dobre! :)

      Usuń
  4. Mmm grzyby wyglądają niesamowicie. Ja uwielbiam je jeść. Gorzej ze zbieraniem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja marnowane grzybki, śliwki, czekolada - pychota!!! :)

    OdpowiedzUsuń