Strony

poniedziałek, 3 września 2012

Ogórki.

Właściwie to tytuł powinien być ogórki i cukinia. Ogórki były pierwotnym pomysłem, ale gdy już wszystko zaplanowałam, co i gdzie kupię i co zrobię, i jak już pojechałam na rynek to okazało się, że ogórków prawie nie ma. A jak są, to takie grube i pełne pestek. Dlatego postanowiłam dokupić cukinię i zrobić sałatkę ogórkowo - cukiniową. Taką słoikową sałatkę z octem, mniam!
Ale pierwsze w kolejności są ogórki w zalewie musztardowo - octowej. Przeczytałam kilka przepisów w internecie i zrobiłam z nich miks, który i tak okazał się przepisem "na oko"... Marynata do zalania ogórków nie wygląda zachęcająco, ale smakuje pysznie! A tak szczerze mówiąc, to najbardziej w tych ogórkach podoba mi się to, że je pokroiłam na ósemki (tak było w prawie każdym przepisie), bo nigdy wcześniej tak nie robiłam ;) 
A sałatkę cukiniowo - ogórkową zalałam mieszanką octów, ponieważ skończył mi się jabłkowy, więc ratowałam się spirytusowym i balsamicznym. Dodałam cukier brązowy, wodę i troszkę soli. Do słoików wrzuciłam dodatkowo paprykę zieloną, cebulę, czosnek, ziele angielskie, marchewkę, liście laurowe i czarny pieprz. A do ostatniego jeszcze ostrą zieloną papryczkę. 
Teraz wystarczy poczekać co najmniej do grudnia, żeby przekonać się czy wyszło dobre :)

Ciekawska Misia


Moje ulubione ósemki ;)







15 komentarzy:

  1. To ja zamawiam słoiczek!!!! Ten musztardowy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, że nie przepadam za ogórkami?
    a w zasadzie za tym, co czynią z moim żołądkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, a ja bardzo lubię ogórki! A najbardziej małosolne, a Ty małosolnych też nie możesz?

      Usuń
    2. Muszę bardzo uważać z ogórkami. I niestety obierać ze skórki ;/ No ale temat co ja mogę, a czego nie mogę, to temat rzeka ;)
      Kochana, czy ja mogę prosić o Twój adres e-mail? Bo nie mogę się go tutaj doszukać ;)

      Usuń
  3. W grudniu czuję się zaproszona na degustację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się do zapraw przekonać nie mogę. Bo niby po co tylko dla nas, bo nie ma gdzie trzymać, itd., itp. Ale w czwartek chyba się wezmę i zrobię coś dobrego. Nie wiem jeszcze co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać wyżej, to nigdy nie jest "tylko dla siebie" ;) ale ja to właśnie w przetworach najbardziej lubię :) To w czwartek czekam na relację z produkcji ;)

      Usuń
  5. To teraz czekamy do grudnia na notkę, czy się udało ;)
    Jeszcze nigdy nie robiłam przetworów... ciekawe, czy by mi się udało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno! :) Spróbuj kiedyś, to fajna zabawa ;)

      Usuń
  6. Ostatnio rodzice robili ogóreczki w słoiczkach i tak bardzo prosiłam o jakąś zalewę octowa, ale oni stwierdzili, że nie lubią i nie zrobili :(, ale teraz już wiem do kogo się zgłosić jak zachce mi się takich ogórków :).

    OdpowiedzUsuń