Strony

niedziela, 22 lipca 2012

Book - change.

W sobotę wybrałam się na book - change. To wydarzenie, na którym można wymienić się książkami (jak sama nazwa wskazuje ;)). Wcześniej nie brałam udziału w czymś takim i byłam ciekawa jak to będzie wyglądało. Wybrałam 6 książek ze swojej biblioteczki i poszłam! 
Zasada była jedna - można wynieść tyle książek, ile się przyniosło. Na miejscu było bardzo dużo ludzi, stół z książkami stał w piwnicy i było duszno i ciemno. Całe szczęście byłam jednym z pierwszych uczestników i mogłam prawie w spokoju wybrać książki. W oko wpadło mi 5 i musiałam już wychodzić. Najbardziej zadowolona jestem z dwóch, a trzy kolejne będę mogła bez żalu wymienić na kolejnej imprezie ;) Pomysł bardzo mi się podoba i czekam na kolejne spotkania wymianowe, tylko w innym miejscu... :)

To moje łupy ;)

Misia się czai, żeby zobaczyć moje nowe książki.
Później był mały spacer po Gdyni.


A to kolory z ogródka: 





11 komentarzy:

  1. Fajna sprawa ;) Ja nigdy nie uczestniczyłam w takiej akcji, ale od października będę mieszkać w dużym mieście, więc może akurat ;)
    Zakochałam się w Miśce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze doczytałam, że we Wrocławiu? ;) Tam się dużo dzieje, z tego co słyszę i czytam, ale nie byłam nigdy dłużej niż na kilka godzin raz... A Misia jest super! Troszkę przeszła w życiu, ale teraz już ma lepiej jak królowa ;)

      Usuń
    2. Tak, Wrocław ;D Miał być Poznań ale się plany zmieniły ;D
      To dobrze ;) Ja za bardzo swojego Maćka rozpieszczam - aż stał się małym terrorystą!

      Usuń
  2. Zastanawiam się na które książki konkretnie polowałaś ; ) W sensie pytam o te, które ucieszyły Cię najbardziej. Sama chętnie na coś takiego bym się wybrała, ale w moim padole niestety nic takiego nie organizują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucieszył mnie Gibson i Mendoza :) O pierwszym słyszałam, że dobrze pisze, a drugiego znam i lubię. A w Gdańsku już coś słyszałam, że szykuje się powtórka ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie akcje :)
    A Miśce jak do pyszczka w tej słonecznej poświacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja tak się spodobała, że podobno szykuje się nieoficjalna powtórka :) Misia dziękuje ;)

      Usuń
  4. Fajna akcja! Dasz przeczytać Mendozę potem? :D Ja jak na razie czytam blogowe zaległości po miesięcznej przerwie! ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam :) ja już przeczytałam, super, ale zupełnie inny niż jego książki, które czytałam wcześniej.

      Usuń
  5. Daj znać jak będziesz wiedziała o kolejnej takiej imprezie, mam kilka książek, które bez żalu na coś ciekawego bym wymieniła :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaprosiłam Cię do blogowych pytań:) jak wrócisz z wakacji, to w tym poście: http://dybek.blogspot.nl/2012/08/owsianka-dla-mnie-to-jak-pasztet-dla.html

    się pytania znajdują:)

    OdpowiedzUsuń