Strony

czwartek, 19 lipca 2012

Kurki.

To prawda, że jaki będzie poniedziałek, taki cały tydzień. Mi tym razem tydzień zaczął się prezentowo - dostałam w pracy całą torebkę kurek, wymytych, oczyszczonych i własnoręcznie zebranych :) Od razu postanowiłam zrobić na obiad jajecznicę, a resztę kurek zamrozić. 
Wtorek minął spokojnie, poza tym, że zrobiłam podejście nr 2 do muffinek. Tym razem bardziej udane niż ostatnio, tylko muffinki miały być z agrestem, ale z emocji zapomniałam go dodać...
A w środę przyjechała Dybka z Pawłem i przywieźli mi dwie książki :)
Dziś odwiedzili mnie w pracy przed wyjazdem i przynieśli zapomniany wczoraj lemon curd prosto z Anglii (nigdy tego nie jadłam, ciekawe czy dobre?). 
A tydzień się jeszcze nie skończył.... ;)





Z pomidorkiem i ogórkiem małosolnym - mniam!






11 komentarzy:

  1. łooo, Kobieto, też bym tak chciała!
    kurki uwielbiam!!! to zdecydowanie moje ulubione grzybki! i tak się składa, że będę je mieć jutro na obiad - w sosie śmietanowym z zieloną natką pietruszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię kurki, ale umiem robić tylko z jajecznicą, więc czekam na przepis Twojego pysznego obiadu! :)

      Usuń
    2. Postaram się nie zapomnieć! Jak coś, to się upominaj ;)

      Usuń
  2. Ta jajecznica wygląda dobrze, narobiłaś mi smaka - chyba zignoruję mój ząb mądrości który boląco próbuje mi się wydostać z dziąsła i sobie też zrobię ;)
    To Twój kot? Bardzo ładny. Iiiii dostałaś Pratchetta, jak rozumiem... kocham go ;)

    Kiedyś robiłam mocno czekoladowe muffinki, fajnie wyszły ;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to mój kot - Misia :) Ja Pratchetta też kocham! Polecam jajecznicę - a na ból ósemki polecam wyrywanie... :/

      Usuń
    2. Ładna ta Misia ;) Pratchett jest miłością mą pisarską... ;)
      Na szczęście dzisiaj ósemka nie boli.. może zdecydowała się nie wychodzić jednak?

      Usuń
  3. A my też dziś mieliśmy jajecznicę z kurkami! A raczej jajecznicę z kurek z dodatkiem jajka hihi mniam mniam:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurki! Uwielbiam je w jajecznicy!
    Ach, Pratchett, genialna fantastyka, za którą na ogół nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, Pratchett jest genialny, ale ja w ogóle uwielbiam fantastykę i sci-fi ;)

      Usuń
  5. Jeśli to te muffinki co miałam przyjemność jeść to nic im nie brakowało - były przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń