Strony

środa, 6 czerwca 2012

Czereśnie.

Lubię takie dni. Od jutra czterodniowy weekend (co prawda pracowity - ale tym razem sama przyjemność), a dziś rano na biurku w pracy czekało na mnie to:


Moje pierwsze w tym roku czereśnie i to z wiejskiego ogródka :)

6 komentarzy:

  1. Przyjechałam do domu i pobiegłam do ogródka! Po co? po czeresionki właśnie :))
    Udanego weekendu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam mniam! A to od której pani z ogródka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam czereśnie!!! Od kilku dni nic nie jem praktycznie innego tylko cały czas czeresienki - trzeba nadrobić zaległości całoroczne i najeść się na zapas, bo zaraz nie będzie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tak wcinam groszek zielony ;) i z utęsknieniem czekam na bób!

      Usuń