Strony

niedziela, 24 czerwca 2012

Bób.

Nareszcie! Pierwszy raz w tym roku jem bób :) Początkowo miałam taki sprytny plan, że ugotuję bób i pożrę cały w ciągu pięciu minut ;) Jenak potem (po przejrzeniu zawartości lodówki) postanowiłam zrobić sałatkę z młodej kapusty, cukinii i bobu. 

Do zrobienia tej pysznej i szybkiej sałatki potrzeba:
ok 1/2 kg bobu (i do gotowania sól i duuużo koperku)
1/2 małej główki młodej kapusty
1 średnia (nie cała) cukinia
sos (u mnie: ocet balsamiczny malinowi i oliwa, ale każdy inny się nada, np. jogurt, śmietana itp.)

Bób gotujemy, tak jak lubimy najbardziej (czyli dużo koperku). Kapustę szatkujemy, cukinię kroimy nowo poznanym (podpatrzonym u Dybki) sposobem, czyli obieraczką do warzyw w długie pasy. Ugotowany bób obieramy (i nie zjadamy całego przy obieraniu!), mieszamy wszystko w salaterce, polewamy sosem i zajadamy.




9 komentarzy:

  1. w takim wydaniu pana boba to ja jeszcze nie jadłam )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz, wyszło bardzo dobre, ale jednak sam bób najlepszy ;)

      Usuń
  2. A ja też może kiedyś do bobu się przekonam... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! - jest bardzo zdrowy ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj tak, mniam mniam :) Szkoda, że już cały zjedzony ;)

      Usuń
  4. Mmm... brzmi smakowicie. Jutro wybieram się na targ. Zaszaleję z zakupami - a co mi tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne! Później pochwal się co kupiłaś dobrego ;)

      Usuń
  5. Bób mi się kojarzy z dzieciństwem - jak byłam mała, to moja babcia siadała ze mną na schodkach przy ganku i razem zajadałyśmy się prosto z miski ;)

    OdpowiedzUsuń