Strony

czwartek, 21 czerwca 2012

Francuskie z rabarbarem.

Chcę się najeść rabarbaru w sezonie, bo później czekam na niego całą jesień, zimę i pół wiosny. Ostatnio u Dybki jadłam pyszny deser: ciasto francuskie z rabarbarem (i dopiero przed samym zrobieniem zobaczyłam, że już dawno dodała przepis na bloga ;)).  
Ja, w swojej wersji, dodałam jeszcze połówki truskawek, bo tak samych nie lubię za bardzo, a ile można pić koktajli truskawkowych? ;)




Z lodami :)



7 komentarzy:

  1. ooo, w takim wydaniu to ja jeszcze nie widziałam! w sensie takie "otwarte", niezawijane :)
    taa, ja też zawsze najbardziej czekam na rabarbar. a znam tyle osób, które za nim nie przepadają. dziwni jacyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej na czereśnie, zaraz potem rabarbar, bób, groszek, arbuzy, brzoskwinie... ;)

      Usuń
  2. Mmm z truskawkami pychotka! Też takie zrobie truskawkowo-rabarbarowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze z brzoskwiniami można albo nektarynkami :) Ale do rabarbaru truskawki bardzo pasują.

      Usuń
  3. Mmmm... dlaczego nie było mnie tu wcześniej????

    OdpowiedzUsuń