Strony

niedziela, 5 czerwca 2011

Hiram

W zeszłym roku troszkę się spóźniłam i robiłam hiram dopiero we wrześniu. Tym razem pamiętałam i gdy tylko pojawił się rabarbar kupiłam 4 kg, obrałam, pokroiłam, dodałam imbir, skórkę z cytryny i brązowy cukier. Wszystko na oko, bo w zeszłym roku też tak robiłam i wyszedł pyszny :)
Teraz czekam na zimę, bo wtedy smakuje najlepiej z twarożkiem lub w herbacie.








Teraz myślę co by tu jeszcze dobrego zrobić na zimę :)

4 komentarze:

  1. Ogórki kiszone! Tylko, żeby chrupiące były i dużo czosnku. A ten hiram, to z jakiego kraju pochodzi?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ogórasy to jeszcze za wcześnie chyba, najpierw małosolne :) A hiram jest skandynawski podobno. Dostaliście słoiczek ostatnio, co nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agaton, pojęcia nie mam co to hiram, ale uwielbiam rabarbar, więc myślę, że i to by mi smakowało!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, hiram to właśnie to co widać na zdjęciach, czyli dżem rabarbarowo-imbirowo-cukrowo-skórkocytrynowy :) odkryłam go w zeszłym roku i uważam, że jest pyszny )

    OdpowiedzUsuń