Pierwszy dzień Świąt prawie się kończy. Starałam się nie najadać za dużo, ale przy takim pysznym jedzonku nie bardzo mi się to udało. Dobrze, że do przystanku autobusowego muszę trochę przejść, to teraz mi lżej ;) Dziś pogoda była typowo nie-spacerowa, na dworze udało mi się wytrzymać jakieś pół godziny.
A oto moje mazurki i inne ciasta (i jajka faszerowane). Pierwszego mazurka zrobiłam sama - tzn. ciasto już na mnie czekało upieczone, ale polewę sama zrobiłam (na podstawie masy na pralinki) i bakaliami wysypałam ;).
Kolejny jest z prawdziwego kruchego ciasta. Drugi, identyczny, dostali Sąsiedzi w zamian za babkę drożdżową :) Dalej pyszny sernik - gigant, a na końcu jajka faszerowane łososiem mojej roboty.
WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
![]() | |
A na drugim, a nawet trzecim planie chowa się babka z ciasta marchewkowego :) |
ps. a tak Agaton i Misia spędzają Święta pomiędzy jedzeniem i spacerami:
Czy jakiś kawałeczek ciasta został dla gości? :]
OdpowiedzUsuńNo jasne! jutro z samego rana odłożę odpowiednią ilość ;)
UsuńOj ja też bym miała chętkę na takie ciasta! :)
OdpowiedzUsuńTwój mazurek też wygląda smakowicie:)
UsuńZakochałam się w mazurku numer !!!!!!!! Kocham taki nieład na ciastach, takie rzucone owoce/bakalie! cudny jest i na pewno równie cudnie smakował!
OdpowiedzUsuńi czyżby Misia pałała miłością do laptopów :)
*mazurku numer 1 oczywiście :)
UsuńDziękuję:) mazurek był pyszny! ;) A z Misią gramy w grę i ona mi podpowiada co mam robić ;)
Usuńha! ja wiedziałam, że to jest wyjątkowy kot :D
UsuńBosko to wygląda :) Mniam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
UsuńSame świąteczne pyszności! :)
OdpowiedzUsuńDzięki! :)
UsuńŚwietne rzeczy;). Szkoda że ja nie miałam takich pyszności na święta;p
OdpowiedzUsuńAle pewnie miałaś inne pyszności :)
Usuńbardzo ładnie świątecznie u Ciebie!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń