Strony

sobota, 31 marca 2012

Once Upon a Time i zupa brokułowa.

Późno zjadłam śniadanie to i o obiedzie przypomniało mi się dopiero na chwilę przed wyjściem na spotkanie z Maxem Cegielskim (spotkanie w naszej nowej gdańskiej mediatece ;)).  Trzeba było coś szybkiego wymyślić, żeby w brzuchu nie burczało, bo będzie wstyd ;) 
Brokuły mam mrożone, papryczkę świeżą, oliwki ze słoika - czyli zupa brokułowa. Dodałam jeszcze troszkę imbiru, czosnku i papryki w proszku. A w trakcie jedzenia przypomniało mi się, że miałam dodać jeszcze pestki słonecznika. Dosypałam sobie prosto do talerza i zrobiło się jeszcze lepsze! :)

Grzanki z najlepszego chleba żytniego - od ELa:)






Ale zupa to tylko pretekst, żeby napisać na blogu o moim nowym odkryciu serialowym (nie takim nowym, bo już prawie kończę sezon;) ) - "Once Upon a Time".  


5 komentarzy:

  1. Ale super zupa! Smaczna wyszła? Jak się udało spotkanie w mediatece?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaczna :) Spotkanie się udało, postanowiłam przeczytać chociaż jedną jego książkę, bo wydają się ciekawe (oczywiście jak tylko uporam się z Pratchettem ;) )

      Usuń
  2. Twoja zupa wygląda obłędnie!!!
    o serialu słyszałam, ale ciągle czasu brak, aby się za niego zabrać. Polecasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam! :)- tylko uwaga - wciąga ;)

      Usuń
  3. A ja właśnie szukałam jakiegoś ciekawego serialu - dzięki za podpowiedź :).

    OdpowiedzUsuń