Moja rola polegała na przyjściu, zjedzeniu z wielkim smakiem, ponarzekaniu na pełny brzuch i zjedzeniu kolejnej babeczki :)
![]() |
A przed chwilą przehandlowałam litr mleka sojowego na dwie jeszcze ciepłe wegańskie babeczki - pycha! |
– Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe. S.Lem
![]() |
A przed chwilą przehandlowałam litr mleka sojowego na dwie jeszcze ciepłe wegańskie babeczki - pycha! |
póki co tylko raz w życiu jadłam kotlety sojowe (i w sumie mi smakowały :))
OdpowiedzUsuńale te babeczki, mmmm :))
Babeczki pyszne, i jedne i drugie :)
OdpowiedzUsuńA czy te dwie babeczki na zdjęciu na dole są jakimś sposobem zwisające ze ściany w toalecie? :P Wszystko wygląda jakby było pyszne!!! A mleko smaczne?
OdpowiedzUsuńHehe, nie, te babeczki leżą na półce z szafki wytapetowanej tapetą :) Mleko dla mnie nie smaczne, ale po rozcieńczeniu i dodaniu miodu podobno całkiem ok, ale już nie próbowałam
Usuń