Strony

piątek, 19 sierpnia 2011

Żegiestów Zdrój

W tym roku postanowiłam pierwszy tydzień mojego głównego urlopu poświecić na eksperymenty kulinarno - ruchowe i wybrałam się do Żegiestowa Zdroju na wczasy! Były to wczasy oczyszczająco/odchudzające z dużą ilością ruchu. Co rano rozruch poranny, później wyjście w góry z kijkami, później aerobik (najczęściej aqua). Wieczorem odpoczynek na tarasie z widokiem na Poprad. Poza tym spływ pontonami po Popradzie, wypad do słowackich sklepów, 18 godzin spędzonych w podróży (w jedną stronę). Ale było fajnie! :)


















7 komentarzy:

  1. W tym roku byłem na wakacjach w Iwoniczu- Zdroju i w Rymanowie- Zdroju, wcześniej odwiedziłem jeszcze kilka innych górskich uzdrowisk i wszystkie bardzo mi się podobały. Chętnie odwiedzę kolejne uzdrowisko z nadzieją, że będzie to kolejna piękna miejscowość. Twoje zdjęcia zachęciły mnie do tego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, niestety, część zdjęć jest z okolicznych miejscowości ;) Sam Żegiestów w ogóle nie wygląda jak typowy "zdrój", na taki typ wczasów to ok, bo nie ma pokus ;) ale na zwyczajny wypad to już może być nudno, a szkoda, bo miejsce piękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia cudowne! Nigdy nie byłam na takich wczasach, ale mam nadzieję, że chociaż trochę wypoczęłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypoczęłam! :) Ruch jest najlepszym odstresowywaczem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważne, że miejsce jest piękne. To dla mnie najważniejszy powód, aby tam pojechać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 1. A te lody to część kulinarnych eksperymentów, czy ruchowych? :P
    2. I kto zawsze powtarzał, że ruch jest najlepszym przyjacielem zdrowego umysłu i ducha i czego tam jeszcze?
    3. Zdjęcia rzeczywiście zachęcają do wizyty nawet w nudnym miasteczku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie takie zdjęcia lubię! jak to z plakatami Kultu - przemyślane, uporządkowane, bez zbędnych odwracaczy uwagi :) .
    ktoś tu napisał, że zdjęcia zachęcają do wizyty w jakimś miejscu - wychodzę z zupełnie innego założenia. Zdjęcia jak te, mają jakiś osobisty wymiar, mają coś z autora bo to on widział coś pociągającego go w danym obrazie - coś unikalnego i charakterystycznego dla danej chwili. Wydaje mi się, że takie zdjęcia pozwalają w jakimś stopniu poznać autora - nie miejsce. Typowe zdjęcia folderowe, krajobrazowe - owszem, one zachęcają do odwiedzania, lecz nie takie :)
    Pozdrawiam
    http://cokolwiekap.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń