Strony

sobota, 20 sierpnia 2011

Wieś2

Kilka kolejnych dni urlopu spędziłam na wsi. Żałuję, że tak rzadko udaje mi się tam wyjechać. Bardzo dobrze odpoczywa mi się wśród prawdziwej, wiejskiej, dzikiej przyrody ;) A tym razem emocje były podwójne, bo byłam sama i wcale się nie bałam! :) Zrobiłam sałatkę w słoikach ze świeżo zerwanych ogórków, jadłam jabłka prosto z drzewa i myślałam, czy da się coś ciekawego zrobić z jarzębiny. Skończyłam ostatni sezon SATC i książkę Chmielewskiej.
I skończył się mój urlop.






A pomiędzy Żegiestowem a Hutą było kilka godzin w:


5 komentarzy:

  1. Jako dziecko i nastolatek przez długi czas jeździłem na wakacje na wieś. Najpierw celem moich wyjazdów był Lipusz, później (kiedy nie było już możliwości jeżdżenia do Lipusza) jeździłem do Kamienicy Królewskiej. Obie miejscowości znajdują się na Kaszubach i obie mają typowy, wiejski charakter. Teraz bardzo tęsknię za tamtymi wyjazdami i tamtymi miejscowościami, ale obawiam się, że może już nie być tak łatwych możliwości wyjechania w tamte strony jak kiedyś. Nie ma już dawnych, zorganizowanych wyjazdów. Kolej też wycofała się z tamtych miejsc, albo przynajmniej znacznie ograniczyła ilość połączeń...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jabłka gotowe do schrupania...wyglądają smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh też bym sobie do Huty pojechała na kilka dni...

    OdpowiedzUsuń
  4. sielsko tam u Ciebie, czyli tak, jak na prawdziwej wsi być powinno :) zdjęcie jarzębiny to mój faworyt!

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękujemy Ci za komentarz. Poznań również planujemy zwiedzić.

    koniecznie zobacz również
    http://feminiteangoo.blogspot.com/

    :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń