Strony

piątek, 9 listopada 2012

Warszawa cd.

Padł pomysł, zapadła decyzja, szybko wykonany telefon i wyjazd do Warszawy zaplanowany! :) W PolskimBusie jak zwykle komfortowo, lody, kawa (okropna!), rogalik, internet, więc podróż minęła bardzo szybko. Dodatkową misję wykonałam b. szybko i już można było bimbać ;)
Bimbanie polegało na zobaczeniu wystawy "Warszawa w budowie"- polecam! Oraz na spacerowaniu, piciu kawy i jedzeniu pysznych rzeczy w VegeMieście - bardzo polecam!
Wyjazd jak zawsze udany, za krótki i Warszawa coraz piękniejsza ;)
Zdjęcia ciągle z telefonu, bo mój kochany, sześcioletni kompik się ostatnio zbuntował i pomimo formatu nie chce współpracować...

sobota, 3 listopada 2012

Nowe technologie z Warszawą w tle.

A więc jestem w Warszawie. Siedzę we Wrzeniu Świata, piję pyszną french press (dopiero tu się dowiedziałam co to za kawa...) i wypróbowuję nową technologię ;) Mam nadzieję, że wszystko zadziała!

piątek, 26 października 2012

Hel.

Środę i czwartek spędziłam na Helu. Lubię tak sobie odpocząć od miasta, powdychać świeże powietrze. A najlepiej jest nad otwartym morzem! Szczególnie, że w środę wcale nie wiało i nie było zimno za bardzo. Za to w czwartek był okropny wiatr i po szybkim spacerze trzeba było już wracać do domu. Bardzo nie chciało mi się dziś iść do pracy, całe szczęście już zaczął się weekend! :)

Prawie jak w Gdańsku, tylko drożej ;)




Zupki: rybna, z owocami morza i flaki wołowe...









A na plaży można było sobie ugotować jedzonko!

Dwoje zupełnie przypadkowych przechodniów zupełnie przypadkowo akurat robiło sobie zdjęcia :)


Prehistoryczne rysunki odnalezione na plaży!



piątek, 19 października 2012

7 prawd o mnie.

Zostałam wezwana przez Asię do ujawnienia siedmiu prawd o sobie, o których wcześniej nie pisałam na blogu. Pomyślałam, że to trudne zadanie, bo przecież na blogu piszę o wszystkim, szczerze i ze szczegółami ;) Myślałam, myślałam i wymyśliłam, że napiszę spontanicznie, bez zbędnego zastanawiania się ;) 



1. Od poniedziałku do piątku dzień zaczynam płatkami z maślanką. Płatki są różne: żytnie, owsiane, jęczmienne, sojowe. A maślankę czasem zamieniam na jogurt. Robię tak od ponad dwóch lat i nie wyobrażam sobie inaczej.

2. Jest kilka stron internetowych, na które muszę wejść za każdym razem, gdy włączam komputer; i to w określonej kolejności.

3. Mam ponad trzy tysiące mejli przeczytanych, nie wykasowanych w skrzynce mejlowej i ta ilość ciągle rośnie. Codziennie sobie obiecuję, że kiedyś na pewno zrobię z tym porządek. 

4. Lubię od czasu do czasu wejść do antykwariatu pooglądać książki, nawet jeśli nie mam w planach nic do kupienia.

5. Nigdy zupełnie samodzielnie nie upiekłam ciasta, ale pracuję nad tym ;)

6. Jak byłam w liceum to lubiłam dla rozrywki i relaksu rozwiązywać zadania z matematyki, za to zupełnie nie rozumiałam o co chodzi w fizyce (ale o to obwiniam panią nauczycielkę ;)). 

7. Lubię jeździć pociągami, autokarami i latać samolotami. Myśl o tym, że czeka mnie podróż jest prawie tak samo fajna, jak sam cel podróży :). 


Bardzo starałam się, żeby wybrać takie fakty, o których nie wspominałam i raczej nie byłoby okazji do wspomnienia na blogu.
Ja wywołuję do odpowiedzi Dybkę i Tolę .

niedziela, 14 października 2012

Mural.

Kontynuując cykl "więcej Gdańska" (chociaż osobiście wolałabym cykl "więcej ciepłych, egzotycznych krajów"...) postanowiłam wybrać się na spacer po Zaspie. Na osiedle Zaspa składają się ogromne bloki z wielkiej płyty i pas startowy nieistniejącego już lotniska. Ale żeby nie było nudno - na szczytowych ścianach bloków są przepiękne, kolorowe malowidła - murale! Więcej na ten temat tutaj (facebook), ja dodam tylko, że niezależnie od pogody bardzo przyjemnie się spaceruje wśród takich dzieł sztuki i z roku na rok powstaje ich coraz więcej :)











Konie, foki, inne zwierzęta