A więc jestem w Warszawie. Siedzę we Wrzeniu Świata, piję pyszną french press (dopiero tu się dowiedziałam co to za kawa...) i wypróbowuję nową technologię ;) Mam nadzieję, że wszystko zadziała!
– Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe. S.Lem
Strony
sobota, 3 listopada 2012
piątek, 26 października 2012
Hel.
Środę i czwartek spędziłam na Helu. Lubię tak sobie odpocząć od miasta, powdychać świeże powietrze. A najlepiej jest nad otwartym morzem! Szczególnie, że w środę wcale nie wiało i nie było zimno za bardzo. Za to w czwartek był okropny wiatr i po szybkim spacerze trzeba było już wracać do domu. Bardzo nie chciało mi się dziś iść do pracy, całe szczęście już zaczął się weekend! :)
| Prawie jak w Gdańsku, tylko drożej ;) |
![]() |
| Zupki: rybna, z owocami morza i flaki wołowe... |
![]() |
| A na plaży można było sobie ugotować jedzonko! |
| Dwoje zupełnie przypadkowych przechodniów zupełnie przypadkowo akurat robiło sobie zdjęcia :) |
![]() |
| Prehistoryczne rysunki odnalezione na plaży! |
piątek, 19 października 2012
7 prawd o mnie.
Zostałam wezwana przez Asię do ujawnienia siedmiu prawd o sobie, o których wcześniej nie pisałam na blogu. Pomyślałam, że to trudne zadanie, bo przecież na blogu piszę o wszystkim, szczerze i ze szczegółami ;) Myślałam, myślałam i wymyśliłam, że napiszę spontanicznie, bez zbędnego zastanawiania się ;)
1. Od poniedziałku do piątku dzień zaczynam płatkami z maślanką. Płatki są różne: żytnie, owsiane, jęczmienne, sojowe. A maślankę czasem zamieniam na jogurt. Robię tak od ponad dwóch lat i nie wyobrażam sobie inaczej.
2. Jest kilka stron internetowych, na które muszę wejść za każdym razem, gdy włączam komputer; i to w określonej kolejności.
3. Mam ponad trzy tysiące mejli przeczytanych, nie wykasowanych w skrzynce mejlowej i ta ilość ciągle rośnie. Codziennie sobie obiecuję, że kiedyś na pewno zrobię z tym porządek.
4. Lubię od czasu do czasu wejść do antykwariatu pooglądać książki, nawet jeśli nie mam w planach nic do kupienia.
5. Nigdy zupełnie samodzielnie nie upiekłam ciasta, ale pracuję nad tym ;)
6. Jak byłam w liceum to lubiłam dla rozrywki i relaksu rozwiązywać zadania z matematyki, za to zupełnie nie rozumiałam o co chodzi w fizyce (ale o to obwiniam panią nauczycielkę ;)).
7. Lubię jeździć pociągami, autokarami i latać samolotami. Myśl o tym, że czeka mnie podróż jest prawie tak samo fajna, jak sam cel podróży :).
Bardzo starałam się, żeby wybrać takie fakty, o których nie wspominałam i raczej nie byłoby okazji do wspomnienia na blogu.
niedziela, 14 października 2012
Mural.
Kontynuując cykl "więcej Gdańska" (chociaż osobiście wolałabym cykl "więcej ciepłych, egzotycznych krajów"...) postanowiłam wybrać się na spacer po Zaspie. Na osiedle Zaspa składają się ogromne bloki z wielkiej płyty i pas startowy nieistniejącego już lotniska. Ale żeby nie było nudno - na szczytowych ścianach bloków są przepiękne, kolorowe malowidła - murale! Więcej na ten temat tutaj (facebook), ja dodam tylko, że niezależnie od pogody bardzo przyjemnie się spaceruje wśród takich dzieł sztuki i z roku na rok powstaje ich coraz więcej :)
niedziela, 7 października 2012
2 lata, 1 miesiąc i 1 dzień.
Tak jak rok temu, dopiero dzięki wpisowi u Asi zobaczyłam, że mojemu blogowi minął kolejny rok. Nie planowałam specjalnie urodzinowego posta, ale dziś jakoś tak wyszło, że akurat miałam aparat idąc drogą, z której zdjęcia pokazywałam też jakoś na początku, więc postanowiłam coś jednak na ten temat napisać. Bardzo szybko ten czas minął, w międzyczasie wiele się zmieniło. Jeszcze ciągle pamiętam, jak to się stało, że stworzyłam bloga, to się akurat nie zmieniło i na parę pytań ciągle nie znam odpowiedzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















