Strony

niedziela, 18 sierpnia 2013

Urlop - Berlin.

To była moja trzecia wycieczka do Berlina. Na początku tak się przejęłam, żeby zobaczyć to wszystko, co już widziałam i jeszcze kilka nowych rzeczy, że drugiego dnia zrobiłam sobie odciski na stopach i musiałam chodzić w japonkach, które wzięłam pod prysznic. Dopiero później wpadłam na genialny pomysł, żeby nie chodzić wszędzie na piechotę, tylko jeździć metrem/autobusem/tramwajem. A następnym razem chciałabym jeździć rowerem (!). 
Bardzo lubię Berlin :)



Sony Center




Ampelmann

Roboty drogowe, które można podglądać :)












Muzeum techniki.





Piknik pod Reichstagiem.












8 komentarzy:

  1. Berlin widziany Twoimi oczami kusi bardzo.
    i jakie piękne i wymowne murale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na tych trzech razach też na pewno się nie skończy :)

      Usuń
  2. Ale barwnie... i trochę nowych murali przybyło! Super pomysł z tym podglądaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Przechodnie (w tym ja ;)) chętnie podglądali roboty drogowe ;)

      Usuń
  3. Najbardziej urzekły mnie aparaty na przy zdjęciach:) Taka fotorelacja nie tylko zabytków jest najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tym razem akurat mało zabytków widziałam ;)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia jak zawsze. Po przeczytaniu i obejrzeniu Twoich wpisów mam ochotę spakować się i pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale kolorowo i ciekawie, a co robili za okinkami do podglądania?

    OdpowiedzUsuń