Strony

wtorek, 5 lutego 2013

Urodziny.

Jak co roku, jeśli są faworki, pyszny tort i doborowe towarzystwo to znaczy, że są moje urodziny ;) Tym razem były dwa razy. Pierwszy raz w dniu urodzin z pizzą i ciastem, a drugi w sobotę z innymi przysmakami, tortem i faworkami.
Tak sobie myślę, że lubię mieć urodziny na początku roku, bo mogę przemyśleć i utrwalić noworoczne postanowienia (których przecież nie robię... ;)). Poza tym jest karnawał i można poszaleć (lub nie).




Wegański tort, tylko że powinno być 18, a nie 29... ;)


Imieninowy hiacynt :)





A ostatnio słucham tego:


I na koniec nowa miejscówka:



9 komentarzy:

  1. A ja też tego słucham i to już dawno :P Taaaa, 18 hahahaha, po raz który? Ale smakołyki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze nawet nie po raz drugi hahaha ;) Ja wcześniej słuchałam innej piosenki ich, ale wszystkie mają fajne :) Smakołyki pyszne.

      Usuń
  2. Jeszcze raz samych najlepszości!!! :)
    hehe, moje koty też uwielbiają pralkę! ale oczywiście tylko wyłączoną!, jak coś się pierze, to już na nią nie wskoczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Misia dopiero kilka dni temu odkryła pralkę i też tylko siedzi na wyłączonej ;)

      Usuń
  3. u mojego kota jest identyczna miejscówa - tylko, że jak jest włączona to też mu nie przeszkadza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Spóźnione Wszystkiego najlepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, ale jestem z wszystkim do tyłu! Cóż za piękny wiek ech... młodość :).

    OdpowiedzUsuń