Strony

sobota, 14 stycznia 2012

Kaczki oraz inne rzeczne zwierzęta.

Dziś spadł pierwszy tej zimy śnieg.
W ramach odpoczynku od przygotowywania zmian (chociaż ja i tak najmniej przygotowuję) wybrałam się do Marty karmić kaczki. Karmiło się bardzo fajnie, nawet pomimo mrozu, śniegu i śliskiego chodnika, gdy raptem wszystkie kaczki uciekły. Trochę się zdziwiłyśmy, ale co tam, karmimy dalej.
Aż tu nagle.... (patrz zdjęcia)! I już wiedziałyśmy czemu kaczki zwiały.











A czekając na autobus podglądałam jak robią zdjęcia do nowego filmu o Lechu Wałęsie.

5 komentarzy:

  1. zmiany? jakie zmiany?;)
    wydry są słodkie, nie wiem czemu, ale zawsze mnie rozczulają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie, jakie zmiany?
    najpierw myślałam, że z tej wydry to mała foczka hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaaaach właśnie! To dlaczego Ty robisz najmniej? ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę! Szkoda, że ostatnio się rozchorowałem. Też bym chętnie wyszedł na dłużej porobić takie piękne fotki... :)

    OdpowiedzUsuń