Strony

niedziela, 17 marca 2013

Ankh-Morpork.

W ciągu ostatnich dni zima wróciła. Cofam wszystkie słowa, które napisałam o energii, pomysłach itp. Pomimo tego, że świeci piękne słońce, mam dosyć śniegu i już z utęsknieniem (ciągle i ciągle...) czekam na wiosnę. Teraz jestem ciągle zmęczona, wczoraj o mało co nie usnęłam w bibliotece przy czytaniu gazety, całe szczęście zaraz poratowałam się pyszną latte w Fikcji ;)
Mam kilka sposobów na taki kiepski koniec (!) zimy. Jeden sprawdzony - spacer nad morzem. Kolejny, na razie zaaplikowany raz - piątkowy wieczór spędzony na graniu w planszową grę "Ankh-Morpork". Fanką Pratchetta jestem niezmiennie od kilku lat, więc oczywiście uważam, że gra jest super-ekstra! (nawet jeśli to nie ja wygrywam...).




Przekąska do gry :)






7 komentarzy:

  1. nadeszło przesilenie! i kurcze rzeczywiście, słońce świeci nieziemsko wręcz, a jakoś energii brak... ehh...
    a cóż to za przekąska do gry? bo wygląda super przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekąska to chutnej rabarbarowy (własnej roboty ;)) zawinięty w ciasto francuskie (kupowane ;)). oj to chyba przesilenie, oby jak najszybciej minęło.

      Usuń
    2. rabarbar!!!! o matko!!!!!!!!!! ale mi teraz smaku narobiłaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. W razie takich smaków w czerwcu robię kilka słoiczków z rabarbarem ;) i w zimie mam coś letniego ;)

      Usuń
  2. Gry lubię bardzo. Szkoda tylko, że nie mam z kim grać...

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja bym chętnie pograła! A ta gra wygląda jak piekny dywan ;-) fuj fuj zasnąc w bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Ja się dzisiaj budzę, a tu tyyyyyyyle śniegu napadało ; <
    ja się pytam: gdzie ta wiooosna? Te ślimaczki na zdjęciu wyglądają niesamowicie apetycznie <3

    OdpowiedzUsuń